Bezglutenowe Jedzenie Wegańskie

Tajskie curry z warzywami

18 września 2018

Idzie jesień. Ja cieszę się ogromnie, bo uwielbiam jesienne potrawy- ciepłe, korzenne i mocno doprawione. I choć w Tajlandii curry jada się w 40 stopniowym upale, w Polsce nie jest to typowe zachowanie 😉

Zatem dziś curry żółte- najłagodniejsze, choć ja robię je także w odsłonie zielonej, dokładnie w ten sam sposób, zmieniając jedynie rodzaj pasty. Ten przepis zadowoli także tych, którzy nie lubią ostrej kuchni, zielone i czerwone jest raczej dla mocnych w tej kwestii. Ja uwielbiam ostre jedzenie i jem ostrzej niż większość osób, które znam, jednak czerwone jest nadal poza moim zasięgiem 😉

Koniec gadania, czas gotować!

 

Składniki:

puszka mleka kokosowego (jak zawsze polecam Aroy-D lub RealThai)

woda/ bulion warzywny

żółta pasta curry (opcjonalnie zielona lub czerwona dla fanów 😉 ) 

ulubione warzywa- u mnie ziemniaki, papryka, pieczarki, cukinia i zielona fasolka

mała papryczka chilli

kilka liści limonki (kaffir) (kupuję je w formie mrożonej i mam takie opakowanie mniej więcej na rok, mimo, że często przyrządzam tajskie)

1 pałeczka trawy cytrynowej (znajdziesz je w sklepie typu “Kuchnie świata”, ja czasem kupuję większą ilość np. w Biedronce, kiedy jest dostępna i wtedy mrożę)

garść orzechów nerkowca

ryż basmati/ jaśminowy do podania

sól (opcjonalnie, zazwyczaj sama pasta wystarcza)

 

Przygotowanie:

Mleko kokosowe umieszczam w garnku, rozrzedzam nieco wodą, lub najlepiej bulionem warzywnym. Dorzucam obrane i pokrojone na części ziemniaki. Dodaję dużą łyżkę pasty curry (jeśli zielonej to raczej małą łyżkę lub nawet łyżeczkę), liście limonki oraz pałeczkę trawy cytrynowej, uprzednio zmiażdzonej, aby lepiej wydobyć jej aromat. Na start dobrze wrzucić dużą moc palnika i tak zostawiamy na około 10 minut. Wstawiamy ryż. Kiedy ziemniaki są prawie miękkie dorzucamy pozostałe pokrojone w dowolny sposób warzywa (włącznie z papryczką chilli)- one powinny gotować się naprawdę krótko, max 5-7 minut, aby były chrupiące. Można nieco dosolić, ale ja tego nie robię. Podajemy posypane nerkowcami, z ryżem basmati lub jaśminowym. 

W Tajlandii curry je się łyżką, z miseczki, a ryż na talerzu obok (serwowany tak, jak widać na zdjęciu). Na łyżkę nabieramy ryż, a następnie curry i taka kombinacja wędruje do ust. Niebo!

Tradycyjnie do curry dodaje się papryczkę chilli ( i to niejedną!), ale możesz swobodnie ten krok pominąć, jeśli obawiasz się o swoje kubki smakowe 😉

Curry uwielbiam i robię często- to bardzo szybkie danie i naprawdę konkretne, zwłaszcza, że można lekko zjeść więcej, niż jedną porcję 😉

Jedliście prawdziwe tajskie curry? Robicie w domu?

Smaczności, 

W

    Leave a Reply