Jedzenie Lifestyle

Wiem, że jem- o tym jak uważność wpływa na nasze odżywianie

16 stycznia 2018

“Wolę pospać chwilę dłużej, niż zjeść śniadanie”

“Mam tyle pracy, że lunch zjem przy komputerze”

“Ale miałam dzień, zjadłam rano śniadanie, a potem dopiero kolację o 20”

“Lubię podjadać- co w tym złego? I tak nie jem 5 posiłków”

“Nie żyjemy w idealnym świecie- nie zawsze jest czas na posiłek, kiedy czujemy głód”

Ile z tych zdań brzmi znajomo? 🙂

Jak często zaniedbujesz racjonalne nawyki żywieniowe mając na to świetne usprawiedliwienie?

Ten artykuł może Cię wkurzyć. Ale jeszcze bardziej może Ci pomóc.

Wiem, że jem

W dzisiejszych zabieganych czasach zdanie “Wiem, co jem” straciło na znaczeniu. Bardziej adekwatne byłoby tutaj “wiem, że jem”. A jest wielu z nas, którzy nie mogliby go wygłosić. Bo z reguły połykamy posiłki w takim biegu, że nie zdążamy nawet tego zauważyć. Jeśli nawet dysponujemy czasem na posiłek, skutecznie się rozpraszamy oglądając TV, pisząc maila, czytając gazetę, próbując napisać wiadomość na telefonie, czy przeglądając Facebooka. Tymczasem “WIEM, ŻE JEM” ma ogromną moc. I może być kluczowych narzędziem w odchudzaniu.

Gdzie jestem

Podchodząc do tematu uważnego jedzenia warto zadać sobie kilka istotnych pytań:

  • Dlaczego i kiedy jem?
  • Jakie jedzenie przeważa na moim talerzu?
  • W jaki jem sposób? <wolno, szybko, na ciepło, na zimno, jakie mysli mi towarzyszą?>
  • Jaka porcja jest dla mnie optymalna?
  • Na co kieruję swoją uwagę podczas czynności jedzenia?

Nierzadko może się okazać, że rzetelne odpowiedzi na te pytania zaskoczą nas samych, nie mówiąc już o tym, że część z nich może być niezłą zagwozdką. Czy wiesz, co i jak jesz? Jak komponujesz swoje posiłki i czy poświęcasz im uwagę? Czy “jesz oczami”, czy też racjonalnie wyznaczasz swoje porcje, wiedząc ile pożywienia potrzebujesz, aby być pełna energii. Pojęcie “zbilansowany posiłek” ma przecież podwójne znaczenie- jedzenie ma dawać nam energię, czyli dostarczać odpowiednie składniki odżywcze, ale także dawać energię w znaczeniu nie obciążania naszego ciała zbyt dużą porcją, w przypadku której organizm potrzebuje dodatkowej energii, aby się z nią uporać. Energii, którą mogłabyś wykorzystać w inny sposób.

Praktyka uważnego jedzenia

Warto wprowadzać nawyki dotyczące uważnego jedzenia. Krok po kroku zobaczysz rezultaty nie tylko w samopoczuciu, ale także na wadze.

Oto kilka propozycji, które może wydają się drobnymi zmianami, ale niosą za sobą wielkie efekty:

  1. Postaw na jakość. Pamiętaj, że jedzenie to nasze paliwo oraz budulec. Kiedy wlewasz kiepskiej jakości benzynę do swojego samochodu, silnik wcześniej, czy później zaczyna dawać o tym znać. Tak samo jest z naszym ciałem. Dlatego naprawdę lepiej zjeść mniejszy, ale prawdziwie odżywczy posiłek, niż przysłowiowe “byle co”.  Główny problem niskiej jakości pożywienia, takiej jak np. fast foody, jest taki, że dostarczasz sobie bardzo dużej ilości kalorii, a tak naprawdę niewiele z tego masz. Dlatego zainwestuj w zdrowe, nieprzetworzone produkty, nawet jeśli okaże się, że za tą samą cenę porcja ta jest dużo mniejsza. Zobaczysz, że Twój poziom energii i Twoje ciało odpowie Ci na to: TAK!
  2. Jedzenie to nie odpowiedź na problem. Jeśli widzisz u siebie taki schemat: jest mi smutno- jem, jestem zmęczona- jem, nie mogę poradzić sobie z dziećmi- jem, mam dosyć swojej pracy- jem- czas się mu przyjrzeć. Takie przykłady można mnożyć! Jedzenie to nie odpowiedź na wszelkie trudności, które nas spotykają. To ucieczka w ślepy zaułek. Ale nie martw się- w każdym ślepym zaułku jest drabina, która pomaga nam przejść na drugą stronę muru. I nawet jeśli na początku zmiana przyzwyczajenia wydaje się być trudna, uwierz mi- kiedy zobaczysz, a przede wszystkim poczujesz jej rezultaty, będziesz wiedziała, że warto.
  3. Poznaj siebie lepiej. Czy na pewno za każdym razem, kiedy wydaje Ci się, że jesteś głodna, to prawdziwie odczuwasz głód? Sprawdź to! W każdym takim momencie wypij szklankę ciepłej wody i sprawdź swoje odczucia po kilku minutach. Nie chodzi tutaj o to, aby oszukiwać głód, lecz raczej o to, aby sprawdzić, czy nasz umysł nie płata nam figli. Bardzo często uczucie pragnienia mylnie sprawia wrażenie, że nadszedł czas na kolejny posiłek. Zobacz, jak to jest u Ciebie! 🙂
  4. Tu i teraz. Przede wszystkim doceniaj moment jedzenia. Skoro sprawdziłaś, że to odpowiedni moment na posiłek i przygotowałaś z sercem coś naprawdę pysznego z dobrych składników, celebruj tą chwilę. Odłóż gazetę, wyłącz telewizor oraz komputer i nie korzystaj z telefonu. Zamiast tego skoncentruj się całkowicie na jedzeniu. Zobacz jak wygląda Twój posiłek, jaki zapach dociera do Twojego nosa, pomyśl, ile wartości Ci on przyniesie i jak będziesz się po nim czuła. To także dobry sposób na to, aby oduczyć się jedzenia bezwartościowych rzeczy- sama myśl o tym, że w tej chwili dostarczasz sobie jedynie pustych kalorii jest bardzo demotywująca 🙂 Jedz powoli, żując każdy kęs bardzo dokładnie. Odciążysz w tej sposób przewód pokarmowy, ponieważ pierwszy etap trawienia zachodzi już w ustach, o czym często zapominamy. Dodatkowo Twój posiłek potrwa dłużej, co zagwarantuje Ci, że nie zjesz więcej, niż potrzebujesz- do Twojego ośrodka sytości zdąży dotrzeć informacja na temat tego, że jest on już zaspokojony.

Teraz czas na to, aby stopniowo wdrażać te zasady w życie.

Bądź dla siebie wyrozumiała. Wiadomo- może się zdarzyć, że nie wprowadzisz tych elementów od razu. Nie rób sobie wyrzutów- super, że zaczynasz pracę, a z każdym kolejnym krokiem będzie coraz lepiej. Mindfulness w jedzeniu to zmiana nawyków, a na to często potrzeba czasu. Ale jest to świetna inwestycja i krok po kroku budujesz dla siebie w ten sposób bardziej satysfakcjonujące życie. A w to warto inwestować 🙂

Uważnego jedzenia,

W

  • Reply
    Kasia
    16 stycznia 2018 at 22:31

    W samo sedno

Leave a Reply