Lifestyle

Zmień jeden nawyk i poczuj się znacznie lepiej- weganizm, a dieta niełączenia

12 września 2017

Dużo mówi się o diecie niełączenia. Mam poczucie, że ten temat był już przewałkowany wzdłuż i wszerz, jednak ostatnio naszły mnie przemyślenia jak ma się ten rodzaj diety do kuchni wegańskiej.

Wnioski są bardzo optymistyczne 🙂

Czym jest dieta niełączenia?

Pokrótce dieta ta opiera się na rozdzielaniu w jednym posiłku pokarmów węglowodanowych i białkowych. Pokarmy dzielimy tu na trzy grupy: białkowe (produkty pochodzenia zwierzęcego oraz rośliny strączkowe), węglowodanowe (produkty zbożowe, ziemniaki, ryż, kasze, makarony oraz słodkości) oraz grupę neutralną (warzywa, które nie znajdują się w grupie węglowodanowej, owoce, nasiona- pestki i orzechy oraz tłuszcze). Kombinacje, które stosujemy to białka + produkty z grupy neutralnej lub węglowodany + grupa neutralna.

Brzmi prosto. I jest proste 🙂

Czemu dieta rozdzielna?

Dieta ta jest dużo lżej strawna, co wynika z tego, iż organizm trawi białka i węglowodany z zupełnie inny sposób. Dostarczając mu zatem oba rodzaje pożywienia naraz, zaburzamy jego cykl, zmuszamy do bardziej skomplikowanych procesów i wydłużamy proces trawienia. Rozdzielając je obciążamy przewód pokarmowy mniej, co istotniejsze trawimy znacznie większą część zjedzonego pokarmu, a co za tym idzie mamy więcej energii i prostszą drogę do pięknej sylwetki. Z długoterminowych efektów minimalizujemy ryzyko odkładania się w naszym organizmie złogów, czyli niestrawionych resztek pokarmowych. Kto robił kiedyś głodówkę oczyszczająca ten wie, co trzymamy w środku. Lepiej nie pisać 🙂

Dieta rozdzielna, a weganizm

W przypadku diety wegańskiej niełączenie jest dosyć łatwe, ponieważ odpadają nam białka zwierzęce, które tradycyjnie często łączone są z węglowodanami. Oczywiście, białka znajdziemy też w warzywach, ale większość z nich to jednak węglowodany. Dla przykładu- jedząc chleb żytni z pastą z papryki, lub marchewki mamy klasyczny węglowodanowy posiłek. Ale kanapka z humusem to kombinacja węgli z białkami, zatem strawienie jej będzie już dla naszego przewodu pokarmowego znacznie trudniejsze. Przykład obiadowy to kasza z warzywnym sosem, lub grillowane warzywa w sosie orzechowym. Opcją połączenia białek z neutralnymi pokarmami będą kotlety z soczewicy z surówką ze świeżych warzyw, lub tofucznica z pomidorami.

Na pewno jest to mało tradycyjne podejście i początkowo może sprawiać trudności. Wszystko jednak jest trudne, zanim stanie się łatwe 🙂

Naprawdę fajnie jest wprowadzać stopniowo te zmiany- zobaczysz jak się czujesz po posiłkach niełączących białka z węglowodanami, najpierw na przykład jeden posiłek dziennie. I myślę, że samopoczucie i efekty na wadze mogą być dobrą motywacją do wprowadzania kolejnych.

Ja będę Cię w tym wspierać, publikując wegańskie przepisy zgodne z dietą niełączenia 🙂

Wchodzisz w to? 🙂

W

P.S. To moje krótkie podsumowanie diety rozdzielnej. Z całego serca polecam książkę Małachowa “Dieta lecznicza i rozdzielna”, jeśli chcesz głębiej zanurkować w ten temat. Tutaj znajdziesz ją chyba najtaniej (ja zazwyczaj właśnie tutaj kupuję książki).

    Leave a Reply