Joga Lifestyle

Poznajcie królową asan

24 kwietnia 2017

Dziś krótko o tym, jak wesprzeć samego siebie w drodze do klarownego i opanowanego umysłu.

Na zdjęciu królowa asan- Salamba Sirsasana, czyli stanie na głowie. Zawsze intrygowała mnie nazwa stanie na głowie, podczas gdy tak naprawdę stoi się na przedramionach, a głowa dotyka maty delikatnie jedynie czubkiem. Dobra Sirsasana to taka, która nie obciąża szyi i jest na tyle lekka, że pozwala pracować całym ciałem ‘do góry’, mimo tego, że grawitacja sugeruje coś innego. Salamba oznacza podparcie, sirsa zaś to głowa.

Ale nie w tajniki samej pozycji chciałabym się dziś zagłębić, a raczej w to, jak ta pozycja odnosi się do codziennego życia.

1. CO W ŻYCIU WAŻNE

Często słyszę od praktykujących jogę, że nie jest to ich ulubiona pozycja, albo, że w ogóle jej nie robią, bo jest dosyć trudna. Jest to jedna z podstawowych pozycji jogi i dobrze wprowadzić ją do swojej praktyki jak najwcześniej. Tak naprawdę nie chodzi w niej jedynie o balans, ale o ciągłą pracę nad pozycją, mocną podstawę- zupełnie tak, jakbyśmy stali na ziemi. Dla mnie świetnie to rezonuje z życiem jako takim- czasem robiąc coraz bardziej zaawansowane rzeczy, bądź np. idąc dalej w naszej karierze zawodowej, zapominamy o podstawowych rzeczach, jak relaks, czy nieproduktywne nicnierobienie, które też jest potrzebne. W pewnym momencie brak tych podstaw zupełnie blokuje dalszy rozwój. Na szczęście w staniu na głowie brak podstaw objawia się natychmiast, więc praktyka ta pozwala zwrócić naszą uwagę na bazowe aspekty, o które musimy się zatroszczyć, aby to, co budujemy mogło się rozwijać. U mnie to schemat, który się powtarza- raz na jakiś czas muszę sprawdzić status, czy rzeczy nie poszły własnym nurtem, czy nie komplikuję tego, co proste, czy to co robię ma sens. Sirsasana pomaga wrócić do podstaw.

2. ZOBACZ INNĄ PERSPEKTYWĘ.

Często wydaje nam się, że w naszej rzeczywistości niektóre rzeczy są jakby do góry nogami. Uważam, że najlepiej wtedy też stanąć na głowie. Zobaczyć świat trochę inaczej, ale przede wszystkim zobaczyć, co jest w środku. Kiedy stoisz na głowie musisz być skupiony na sobie samym, musisz być ‘tu i teraz’, aby w ogóle wejść do pozycji, nie wspominając już o trwaniu w niej. To cudowne lekarstwo na za dużo myśli. Jeśli te myśli zostaną z Tobą, pozycja będzie udręką. Ale kiedy uda Ci się odpuścić, poddać się, wszystko złoży się w jedną całość.

I co najważniejsze- przychodzi moment wyjścia z pozycji i wtedy wszystko wraca do normy, tak jak w życiu 🙂

 

3. NAJWAŻNIEJSZY ORGAN CZŁOWIEKA

Nie bez przyczyny Sirsasana nazywana jest królową asan. Z poziomu czysto biologicznego zwiększa ona dopływ dotlenionej krwi do mózgu,  dzięki czemu regeneruje komórki mózgowe oraz odżywia szyszynkę i przysadkę mózgową. Umysł staje się bardziej klarowny i witalny, ale też bardziej zrównoważony i odporny. Zdrowy mózg jest podstawą naszej egzystencji.

Wychodząc natomiast z tradycji jogowej, głowa to ośrodek sattvy, czyli jednej z trzech gun- składników natury. Sattva to guna dobroci, która symbolizuje świetlistą, czystą i dobrą energię. Warto więc dbać o mieszkanie godne dla niej.

A schodząc do bardziej przyziemnych aspektów naszej głowy, a tu raczej twarzy, niektóre joginki głoszą, że regularnie wykonywana Sirsasana redukuje zmarszczki 🙂

 

To dla mnie trzy ważne powody, dla których warto praktykować tą pozycję. Najbliższy mojemu sercu jest jednak ten, iż wszelkie balansowe pozycje są wyzwaniem, a radzenie sobie z wyzwaniem wzmacnia siłę nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim mentalną. Więc jeśli na teraz Sirsasana jest poza Twoim zasięgiem, wytrwaj w próbach, a na pewno przyniesie Ci to wiele satysfakcji. Nauczy pokory, cierpliwości i wytrwałości, a potem…

Potem jest fantastycznie.

Wspaniałej Sirsasany,

W

 

  • Reply
    Marysia
    5 czerwca 2017 at 11:46

    Rozmawiałyśmy kiedyś o Sirsasanie, zgadzam się z wszystkim, co napisałaś 😉 to nie jest JESZCZE moja ulubiona asana, ale robię ją regularnie i wierzę, że kiedyś się nią stanie 🙂

Leave a Reply