Lifestyle

Dzień powolności

26 lutego 2017

Dziś Światowy Dzień Powolności. Dobrze, że wypadał w sobotę, w przeciwnym razie mógłby to być czynnik prawdziwie stresogenny dla dużej ilości osób. Na szczęście dałam radę spędzić go bez pośpiechu, a nawet “w zatrzymaniu”, przyjmując i akceptując fakt, że każda z wykonywanych czynności zajmie mi dokładnie tyle, ile mi zajmie. Znasz takie momenty, kiedy w głowie kołaczą Ci się pytania typu:

Czy jeśli zjem śniadanie w samochodzie uda mi się dotrzeć do pracy na czas?

Czy jeśli natychmiast nie zasnę, dam radę się wyspać?

Czy jeśli chcę dziś poczytać książkę, to może zrobię to podczas wykonywania pozycji jogi i tym samym zyskam cenne minuty?

Może zaparkuję samochód najpierw pod sklepem, a potem przejadę z zakupami 100 metrów pod dom i zaoszczędzę dzięki temu trochę czasu?

Zaczynam się zastanawiać, czy naprawdę potrzebny nam jest szereg światowych dni tego i tamtego, żeby zacząć zauważać codzienność, nas samych i to, co się wokół nas dzieje, a raczej to, co wokół siebie tworzymy.

W odpowiedzi na pytania z początku, poniżej kilka prozaicznych pomysłów na bardziej świadomą codzienność:

Wstań 20 minut wcześniej i zjedz śniadanie w spokoju. 20 minut naprawdę nie zmieni Twojego samopoczucia w dużym stopniu, zabiegany poranek już tak.

Co się stanie, jeśli się nie wyśpisz? O ile nie jest to powtarzalna sytuacja, na pewno jakoś sobie  tym poradzisz. Dodatkowo nic tak nie przeszkadza w spokojnym zasypianiu, jak myślenie o tym, ile minut snu stracimy poprzez fakt, że myślimy o tym, że nie śpimy, kiedy już powinniśmy spać 🙂

Jeśli masz 1 godzinę i zależy Ci na obydwu czynnościach, zrób 30 minut jogi, a potem poczytaj przez 30 minut książkę. Bądź w każdej z tej czynności, bądź uważny i ciesz się tym czasem. Robiąc dwie rzeczy na raz tak naprawdę nie robisz żadnej!

Zaparkuj pod domem, weź ekotorbę z samochodu i najnormalniej w świecie zrób sobie spacer do warzywniaka, jak to robili nasi dziadkowie. Skoro tak robili i dożyli starości, to znaczy, że się da. Stracisz 5, a może nawet i 10 minut, ale poruszasz się trochę i odpuścisz sobie całe to skomplikowane obmyślanie jak można zaoszczędzić 7 sekund dzięki lepszej organizacji czasu. Po prostu żyj. 

W dzisiejszym świecie, gdzie wszystko jest na wczoraj i jeśli nie robisz 70 rzeczy dziennie to znaczy, że nic w życiu nie osiągniesz, naprawdę trudno o spokój ducha i umysłu. A wystarczy odrobina świadomości podczas codziennych zajęć i doza wyrozumiałości dla samego siebie, zamiana ‘muszę’ na ‘mogę’ oraz ‘chcę’ i życie naprawdę obraca się o 180 stopni.

Wypróbuj.

Powolności dla Was,

W

 

 

 

    Leave a Reply